PL   |   EN
home    |    news    |    biography    |    lineup    |    discography    |    lyrics    |    interviews    |    download    |    gallery    |    links    |    contact    |    store


 

ETHELYN Wydawnictwo Psycho robi ostatnio kawał dobrej roboty i rośnie w siłę wypuszczając nowe ciekawe akty jak Hyperial, Underdark. Wskrzesza równie stare kapele m.in. załogę Borea. Z nowym drugim krążkiem powrócił też pod skrzydłami tego wydawnictwa Ethelyn. Zaatakowali polską, metalową scenę albumem potężnym, diabelskim jak sam tytuł wskazuje, ale i bardzo świeżym. Materiał ten udowadnia, że w gatunku black/ death można stworzyć coś ciekawego i oryginalnego. Nie pozostało mi nic innego jak zadać Morbidowi i Namelessowi parę pytań. Zachęcam do lektury i zapoznania się z "Devilcious", bo naprawdę warto!


MM: Witaj Morbid! Jak tam nastrój po wypuszczeniu tak fajnego materiału jak "Devilicious". Od kilkunastu dni jest on jedną najczęściej słuchany przeze mnie płyt. Jest już jakaś reakcja ze strony słuchaczy, odbiorców? Z jakim odzewem się spotykacie?

Morbid - Przede wszystkim dzięki za miłe słowa. Na razie karuzela promocyjna jest w fazie rozkręcania się, ukazało się dopiero kilka recenzji i parę wywiadów, za wcześnie więc jeszcze na podsumowania. Recenzje są bardzo entuzjastyczne, ludzie doceniają "Devilicious" dlatego myślę, że nie mamy się czego wstydzić.

Nameless - Generalnie nie spotkaliśmy się do tej pory ze złymi bądź krytycznymi recenzjami ale i pewnie na nie przyjdzie pora. Jak na razie plecy nas bolą od poklepywania ;-)

MM: Na nowy album czekaliśmy dwa lata. Co muzycy Ethelyn robili przez ten czas?

Nameless - Przez cały czas pracowaliśmy nad kolejnym albumem. Mamy utarty schemat pracy i w zasadzie wszystko idzie powoli ale konsekwentnie do przodu. Wspólne próby mamy tylko w weekendy, a na tygodniu każdy z nas stara się wnosić coś konstruktywnego do zespołu, drugą linię gitary, wokale, czy nowe pomysły. W międzyczasie musieliśmy zmienić salę prób i szukać nowego gitarzysty, co z perspektywy tych kilku miesięcy wyszło nam na dobre.

MM: Słuchając płyty ma się wrażenie, że jest przemyślana od początku do końca. Jak przebiega proces twórczy? Najpierw muzyka tekst? Jesteście zgodni co do jej brzmienia i kształtu?

Nameless - Tworzenie materiału to ciągła walka i sugestie kto, co, i w jaki sposób ma zagrać. Spieramy się nawet o ilość riffów w numerze, także nie jest lekko ale efekt finalny musi zadowalać każdego. Przede wszystkim najpierw powstaje muzyka a na końcu teksty. Jeżeli chodzi o brzmienie to mamy jasno i precyzyjnie określone swoje preferencje co i jak ma wyglądać. Oczywiście jeżeli chodzi o bębny to główne zdanie ma Morbid, który czasem słucha naszych rad lub pomysłów.

MM: Muzyka, która gracie jest agresywna, mocna, a zarazem jest w niej mnóstwo melancholii, czy wręcz progresywnych klimatów. Planujecie dalej rozwijać się w tym kierunku, czy jest to jedynie zabieg dodający świeżości i przestrzenności?

Nameless - Każdy nasz numer musi mieć swoją charakterystyczną melodię, riff przewodni a dalej każdy dokłada od siebie pomysły, co w efekcie stanowi o ostatecznym kształcie kawałka. Nowy materiał będzie szybszy i jak dla mnie prostszy w swej strukturze, ale to moja opinia. Bębny na nowy materiał są już zarejestrowane, czekamy tylko na końcową obróbkę i zabierzemy się do nagrywania gitar i całej reszty. Myślę że nowa płyta będzie niesamowitą niespodzianka dla każdego słuchacza metalu ;-)

Morbid - Odpowiednia dawka melodii to od początku był znak rozpoznawczy naszego zespołu. Sztuką jest nie przesadzenie w jej ilości, aby mimo jej centralnego miejsca w kompozycjach, zbyt nie rozmiękczyć kawałków. To jest przecież metal i ma kopać w dupę! ( kopie i to jak -dop. Freva) Dlatego równie ważne w naszej muzyce miejsce zajmuje dynamika i agresja.

MM: Płyta mimo, że jest w duchu diabelskiego death/ black słychać w niej dużo innych wpływów. Ciekawa jestem czego słuchają muzycy Ethelyn? Jakie są Wasze inspiracje, które nadają taki a nie inny kształt, wyraz muzyce?

Morbid - Muzyka jest wypadkową naszych fascynacji. Każdy ma innych muzycznych faworytów, dlatego zmiksowanie tego razem daje fajne efekty. Nie ma żadnego konkretnego zespołu, który nas wszystkich inspiruje. Każdy stara się dać Ethelyn to co ma najlepsze.

Nameless - Staram się słuchać Wratha. On zawsze ciągnie na wódkę, więc staram się usłyszeć każde wezwanie. A inspiracje płyną z samego życia. Jeżeli chodzi o kwestie kapel to dla mnie na pierwszym miejscu jest Iron Maiden, a potem wszystko inne: Slayer, Entombed i wiele innych.

MM: Wasz materiał brzmi bardzo mocno i diabolicznie. Na okładce płyty widnieje również diaboliczny i jakże popularny w świecie metalu pentagram. Ma to jakieś głębsze znaczenie? Chcecie coś przekazać w tekstach?

Nameless - Okładka to tak naprawdę zbieg różnych okoliczności. Grafik już sam nie wiedział jak zobrazować naszą wizję, zrobił kilka kompletnych projektów, które nas nie zadowalały. Zbliżał się termin oddania materiału do wytwórni, więc postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Obróbka trwała jeden dzień i jak dla mnie wyszło genialnie.

Morbid - Teksty zawsze były istotnym dodatkiem do naszej muzyki, choć nie mają jakiejś jednej koncepcyjnej myśli. Każdy z nich jest niezależnym organizmem, którego zgłębienie zależy od odbiorcy. Po raz pierwszy w historii, podzieliłem się rolą twórcy z Mysthem, który napisał równo połowę liryków. Na nową płytę napisał jeszcze więcej tekstów, więc proporcje się zmienią.

MM: Tytuł krążka to "Devilicious" Interesujecie się demonologią? Jest to temat Wam bliski?

Morbid - Po "Traces into Eternity" zależało nam na tytule jednowyrazowym, powrocie do formy z "Soulerosion". Miałem jeszcze kilka innych pomysłów, ale ostatecznie postawiliśmy na tytuł jednego z numerów. Nie interesujemy się namiętnie demonologią, właściwie żadnymi aspektami religijnymi, ale mroczna część naszego życia nierozłącznie związana jest z pewną symboliką. Poza tym, to dość oryginalny neologizm.

MM: Swój materiał dedykujecie dla Witka Dacza. Możesz powiedzieć coś więcej o tej osobie? Kim był dla Was?

Morbid - Witek był naszym przyjacielem, wspaniałym człowiekiem ciężko doświadczonym przez życie. Był utalentowanym muzykiem, klawiszowcem, autorem naszego intro na płycie "Traces Into Eternity" . Również na nowej płycie chcieliśmy, aby wzbogacił ją o swoje pomysły, niestety przegrał walkę z ciężką chorobą. Nie możemy mu wyrazić większego szacunku, niż zadedykować mu nasze najlepsze nagrania.

MM: Album brzmi bardzo dobrze. Jest nagrany znakomicie. Planujecie może wyjść z nim poza granice kraju?

Morbid - Psycho Records ma bardzo rozbudowaną sieć dystrybucji, także poza granicami Polski. Płyta jest więc dostępna w wielu krajach. Szukając wydawcy, wysłaliśmy nasz materiał i do wytwórni zagranicznych. Dostaliśmy propozycję wydania ze szwedzkiej Dawnfall Prod., jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na propozycję Roberta. Znałem jego zaangażowanie i metody pracy dzięki współpracy z Repossession, wiedziałem, że dokonamy właściwego wyboru. Mamy ze sobą świetny kontakt, konsultujemy niemalże wszystkie działania promocyjne, poza tym Robert nieustannie nas pozytywnie zaskakuje. Ostatnio podpisał umowę na umieszczenie naszej płyty w sieci Empik, Media Markt i Saturn, a właśnie dogaduje układ z siecią muzycznych sklepów stacjonarnych w krajach Beneluxu!

MM: Wiem Morbid, że grasz jeszcze w Repossession. Jak udaje się dzielić oba zespoły? I jak znajdujesz na to czas? Czy doba nie wydaje Ci się czasem za krótka?

Morbid - Nie mam problemu z pogodzeniem grania w obu zespołach. Mamy próby w tej samej sali, więc wystarczy dobrze zorganizować czas. Zdarzało się już wielokrotnie, że graliśmy nawet wspólne koncerty. To wyłącznie kwestia dobrych chęci i paru wyrzeczeń.

MM: Epka Repossession wciąż bardzo często gości w mym odtwarzaczu. Zdradzisz może co słychać w zespole i czy można liczyć niebawem na jakiś pełny materiał?

Morbid - Nasze plany są bardzo konkretne. Razem z bębnami do nowej płyty Ethelyn zarejestrowałem ślady perkusji na nową płytę Repossession. Jesteśmy więc na tym samym etapie nagrywania kolejnej płyty. Jak wszystko dobrze pójdzie nowy materiał będzie dostępny szybciej niż myślisz. (tak więc czekam i zacieram łapki -dop.Freva)

MM: Wracając do Ethelyn. Macie jakieś plany promocyjne w związku z wydaniem płyty? Koncerty, fanki ;)) ?

Morbid - Tak, mamy plany mieć fanki...hehe.

MM: Dzięki za rozmowę. Pozdrowienia dla reszty chłopaków i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

Morbid - Dzięki za możliwość przypomnienia czytelnikom o naszym zespole. Pozdrowienia dla wszystkich nam życzliwych.







 



Ethelyn © all rights reserved.